Refleksje z Iranu Anno 2017
Czy wybitny podróżnik i odkrywca Jacek Pałkiewicz, zwiedzając Teheran i Persepolis niemal dekadę temu, mógł przypuszczać, co dziś stanie się z wielowiekowym dziedzictwem Persji? Jaki obraz Iranu wyłania się z jego zapisków?
Airbus Iran Air ląduje w Teheranie w środku nocy, podobnie zresztą jak wszystkie inne samoloty z Europy. Oficer straży granicznej o beznamiętnej twarzy starannie wertuje kolejne strony paszportu, patrzy mi podejrzliwie w oczy, milcząco sprawdza jeszcze dane w komputerze i w końcu życzy mi: „Good permanence!”. Sala celna jest pusta, zimna, niegościnna. Przygotowany na drobiazgową odprawę – mającą na celu zażegnanie zgubnych wpływów zachodniej „arogancji i materializmu”, czyli importu pism ze zdjęciami ukazującymi kształty ciał kobiecych, które mogłyby pobudzić erotyczne fantazje mężczyzn, czy butelki whisky przeznaczonej na prezent dla przyjaciela – bez zbędnych pytań mogę opuścić strefę celną.
Miasto między zboczami Elbursu
Teheran, rozciągający się pomiędzy wysokimi zboczami Elbursu i jałową równiną przechodzącą stopniowo w pustynię, z pewnością nie należy do miast, które mogłyby wywrzeć korzystne wrażenie na przybyszu ze Starego Kontynentu. Trudno tu dostrzec ślady magicznego Wschodu, wszędzie widać tylko ulice zatłoczone przez pojazdy zanieczyszczające siedmiomilionową metropolię spalinami niskooktanowej benzyny.
Suchy klimat, wysokość w przedziale 1100 i 1800 m n.p.m. i góry otaczające stolicę sprawiają, że miasto zalicza się do najbardziej zatrutych na świecie. Prawie 40 proc. aut to...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



